wtorek, 24 lutego 2015

Bizneswoman kozia trąba


Zrobiłam dziś najgorszy interes na świecie. Ha, nawet nie sama. Pan tata mnie wrobił. Niestety, tym razem zamiast standardowego „interesy z Tobą to czysta przyjemność” będzie faktura z apteki i paragon z monopolowego za butelkę ginu, towarzyszkę mej niedoli.

piątek, 20 lutego 2015

Kwiatki z przychodni

 
Pech (albo jakaś inna złośliwa istota) chciał, że niestety ostatnio trochę chorowałam. Zafundowano mi wycieczki po różnych placówkach medycznych, degustacje niezwykle bogatego menu i wycieczki pojazdami z kogucikiem na dachu. Żeby nie było za łatwo, zdrowej mnie ze szpitala nie wypisali, a dla poprawy komfortu zdrowia psychicznego, zapewniono mi możliwość codziennych spacerów do osiedlowej przychodni. Bajka!
Opowiem Wam dzień po dniu, jak wyglądała ta zapierająca dech w piersiach przygoda...
 

niedziela, 8 lutego 2015

Grzechy macierzyństwa



Wielkie baby boom. I mimo że porę mamy raczej zimową, nie sposób nie zauważyć okrągłych brzuszków wyłaniających się zza ciepłych płaszczy. Obserwuję, rozmawiam z przyszłymi mamami i kiedy ich słucham, dostaję depresji. Nosz cholera, byłam złą matką. Powinnam się cofnąć na start.

środa, 28 stycznia 2015

10 tekstów Twojej mamy, których nigdy nie zapomnisz



… i obiecujesz sobie, że nigdy ich nie użyjesz. Później łapiesz się za głowę, zastanawiając, kiedy i jak i kto Cię zmusił, że powiedziałaś to przeklęte zdanie.

piątek, 16 stycznia 2015

Mamo, odpocznij


Krzyczeli: „kobieto, odpocznij”. Ja, bojąc się wyrzutów sumienia, nieustannie odpowiadałam „ale od czego?”. W dzień wolny: miotła, mop, odkurzacz, butelka wina i poczucia winy, bo przecież mogłam jeszcze pranie poprasować.

Potrzebowałam tego. Nawał obowiązków, doprowadził do uczucia permanentnego zmęczenia i zrezygnowania. Ucieczka wydawała się najmniej rozsądnym rozwiązaniem, ale w tym przypadku: jedynym możliwym. Nie mogę przecież ot tak, zarezerwować noclegu, spakować się i za kilkanaście godzin pojechać w góry. No niby jak?

Jeden telefon i trzy kliknięcia myszką później, miałam na mailu potwierdzenie rezerwacji.

Wróciłam kilka dni temu, a do dziś, nie mogę uwierzyć, że tam byłam. Szklarska Poręba, którą mieliście okazję widzieć na naszym intagramie i profilu na facebooku, to zdecydowanie jedno z najładniejszych miejsc, jakie w życiu widziałam. (I chciałoby się dodać, „a widziałam wiele”, ale  tak nie jest.)



Też potrzebujesz chwili dla siebie.

Nie musisz pakować walizki, bez zimowej odzieży jechać w środku sezonu w góry i chodzić codziennie z przemoczonymi skarpetkami (:P), to jednak dość szalone. Możesz pójść do kosmetyczki, na godzinę. Wyjść na samotny spacer, kupić bilety na koncert ulubionego zespołu (i pójść!). Zrób sobie domowe spa wieczorem. Nie martw się zlewem pełnym brudnych naczyń. Niczym się martw. Chwilę. Zatrzymaj się i po prostu żyj. Skup się na sobie, bo to Ty jesteś najważniejsza w tej całej układance. Ty codziennie wykazujesz się olbrzymią siłą i determinacją. Usypiasz kilka godzin marudnego bobasa. Nosisz, kiedy ból brzucha (i tak słabszy od Twojego bólu kręgosłupa), męczy maludę. Sprzątasz, wycierasz, gotujesz, prasujesz, odkurzasz. To Ty, każdego dnia jesteś najlepszą kucharką i sprzątaczką. Ty, pełnisz funkcję pielęgniarki i opiekunki. Każdego dnia przeganiasz zmory spod łóżka swojego dziecka i potwory z szafy w jego pokoju. Wynalazłaś lek na wszystkie siniaki i zadrapania – magiczny całus.






Kobieto, odpocznij. Chociaż na chwilę.

Chcesz szczęścia? Zacznij od siebie. Mnie dzisiaj uszczęśliwiło, napisanie tego dla Was. 


AddThis